Na rynkach

krajowe
zagraniczne
waluty
Załóż konto
Zaloguj się
Przydatne
Pasaż finansowy
Inwestowanie i lokaty
fundusze
Fundusze dla każdego?

Magia systematycznego inwestowania
lokata
Na winie można dobrze zarobić
Kredyty i konta
kredyt konsolidacyjny
Kredyt konsolidacyjny
kontoingZa darmo mamy to, co zrobimy sami..
NEWSLETTER

Wiara inwestorów w politykę Obamy
Dodano: 2010-06-08 12:20:31 | Aktualizowano: 2010-06-08 12:20:31

Stany Zjednoczone przejmują  „pałeczkę” od rozpędzonych gospodarek krajów wschodzących w drodze do definitywnego zakończenia kryzysu. Siłę amerykańskiej gospodarki potwierdzają również eksperci finansowi ankietowani przez Bloomberg, którzy uważają, że USA stały się w ostatnim czasie najatrakcyjniejszym miejscem do inwestowania, wyprzedzając Chiny, Brazylię, Indie i Rosję (BRIC).

 
Inwestorzy zaufali determinacji prezydenta Obamy w przywrócenie solidnych fundamentów największej gospodarce globu. Choć amerykańska gospodarka wciąż jeszcze boryka się z problemami to jednak w szybkim tempie odradza się z recesji. Zagrożeniem pozostaje sytuacja fiskalna, która - podobnie jak w Europie – może zapoczątkować drugą falę kryzysu. Z drugiej strony, potencjalny większy wzrost gospodarki powinien sprawić, iż Stanom uda się doprowadzić budżet do porządku w szybszym tempie niż w krajach Unii. Dobrą sytuację w Stanach podkreśla również szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke, który w wypowiedzi z 07 czerwca twierdził, że choć bezrobocie pozostaje wciąż wysokie, to gospodarka nadal wzrasta w stabilnym tempie
 
W najnowszej kwartalnej ankiecie przeprowadzonej wśród ekspertów finansowych, wykorzystujących do swojej pracy platformę Bloomberg, prawie 40% respondentów oceniło USA jako najlepszą okazję inwestycyjną w przyszłym roku. Kolejne miejsca zajęły kolejno Brazylia, Chiny i Indie, czyli największe mocarstwa rynków wschodzących (trzy z czterech państw tzw. regionu BRIC). Rynki wschodzące skupiają na swoim obszarze aż 84% populacji i są odpowiedzialne za 50% światowego PKB, przy czym obecnie stanowią tylko 10% globalnej kapitalizacji giełdowej. Poprzez dynamiczny rozwój rynki wschodzące, skracają dystans do krajów rozwiniętych. Choć w długim horyzoncie czasu nadal wydają się bardzo atrakcyjnym regionem to opublikowane w ostatnim czasie wskaźniki wyprzedzające ostrzegają przed możliwym spowolnieniem rozpędzonych gospodarek BRIC.
 
Problemy Grecji, obniżenie ratingów Hiszpanii i Portugalii, a także ostatnie doniesienia z Węgier sprawiły, że wzrosła liczba inwestorów ankietowanych przez Bloomberg (do 42% z 21% w styczniu), oceniających, iż pogarsza się sytuacja światowej gospodarki. Najbardziej pesymistycznie sytuację oceniają Amerykanie. Nie dziwi zatem, iż premia płacona za opcję, zabezpieczające przed ewentualnymi spadkami indeksu S&P500, zbliżyła się do rekordowych poziomów. Odnosząc się do historii, sytuacja na rynku opcji w USA taka jak obecnie, prowadziła 5 razy częściej do wzrostów niż do spadków na giełdzie w Stanach wciągu kolejnych sześciu miesięcy.
 
Od strony analizy makroekonomicznej, nie widać jeszcze żadnych oznak świadczących o tym, że zagrożona mogłaby być kontynuacja ożywienia globalnej gospodarki. W maju inwestorzy ciągle jeszcze dyskontowali potencjalne zagrożenia a nie rzeczywiste wydarzenia, które groziłyby powrotowi recesji. Wydaje się, że w średnim terminie lepiej obecnie kierować się sygnałami technicznymi. Jeżeli rynki akcji w najbliższych dniach nie odwrócą tendencji lecz powrócą do wyraźnych spadków, to nie wykluczone, że warto będzie na dłuższy czas zmniejszyć udział akcji w portfelu.
 
Marek Arent,
Rafał Lerski, CFA
Analitycy firmy Expander

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
PODOBNE
PRZEGLĄD PRASY
ARTYKUŁY

najnowsze
najczęściej czytane
fundusze
giełda
waluty