Polska pozostanie zieloną wyspą (Sebastian Buczek, Quercus TFI)
Dodano: 2010-07-07 17:44:39 | Aktualizowano: 2010-07-07 17:44:39
Korekta na rynkach finansowych rozwija się. Po osiągnięciu szczytów przez 14-miesięczną mini-hossę w kwietniu, obserwujemy wyraźne osłabienie nastrojów. Optymiści jeszcze mogliby zakwestionować tezę, że od maja jesteśmy w średnioterminowym trendzie spadkowym, ale wraz z upływem czasu i ewentualnym dalszym obsuwaniu się giełdowych indeksów i oni będą musieli się pogodzić z faktami.
Jak dotychczas przebieg tej korekty / średnioterminowej fali spadkowej jest łagodny. WIG stracił w ciągu 2 miesięcy raptem 10%, po tym jak w trakcie mini-hossy wzrósł o ponad 100%. Krótkoterminowo próbujemy się nawet odbić, w czym może nam pomóc rynek amerykański, który przez ostatnie dwa tygodnie opadał bez żadnej korekty. Inwestorzy zatem nie powinni (jeszcze) mieć powodów do narzekania.
Jednym ze skutków zmian sytuacji na rynkach finansowych w ostatnich dwóch miesiącach jest wyraźne osłabienie złotego. Oczywiście dla sporej grupy firm oznaczać to może konieczność tworzenia dodatkowych odpisów i pogorszenie zyskowności w krótkim okresie, ale z perspektywy całej naszej gospodarki będzie to amortyzować nadchodzące ponownie spowolnienie w globalnej gospodarce. Słaby złoty będzie mieć tym większe znaczenie, im gorszy scenariusz wydarzeń zmaterializuje się w najbliższych miesiącach. Zadziała on zatem podobnie, jak w roku 2009. Nawet jeśli dynamika PKB w wielu krajach spadnie poniżej zera, my ciągle powinniśmy doświadczać pozytywnego wzrostu gospodarczego.
Taka sytuacja może rodzić szereg implikacji. Najważniejszą z nich będzie odłożenie na wiele lat przystąpienia Polski do strefy euro. Oczywiście oficjalnie będziemy głosić, że przyjęcie europejskiej waluty jest naszym celem, ale w praktyce ciągle będziemy mieć złotego. Może i wcale nie okaże się to takie złe dla nas, ponieważ w międzyczasie powinno rozstrzygnąć się czy wielki eksperyment, jakim jest euro, przetrwa kryzys. Dodajmy, że pierwszy kryzys. Tymczasem cieszmy się z faktu, że jesteśmy zieloną wyspą, chociaż pewnie okaże się to niewystarczające do podtrzymania dobrej passy na GPW w Warszawie, jeśli inne giełdowe indeksy będą tracić na wartości.
Komentarze