Analiza miesięczna na rynkach akcji i obligacji - IDEA TFI
Dodano: 2010-08-17 22:12:39 | Aktualizowano: 2010-08-17 22:12:39
RYNEK AKCJI
Udany początek wakacji
Wyjeżdżając na wakacje w lipcu przegapiło się jeden z najlepszych miesięcy w tym roku na rynkach akcji. Po bardo dużej przecenie w maju i czerwcu jaka miała miejsce na rynkach akcji lipiec zaskoczył większość inwestorów wzrostami. Jednak już w ostatnim komentarzu pisałem o bardzo złych nastrojach wśród amerykańskich traderów. I jak widać po raz kolejny większość nie miała racji. Amerykańskie indeksy zyskały w lipcu po około 7%. Tak duże wzrosty amerykańskich indeksów to w dużej mierze efekt bardzo dobrych wyników finansowych za 2Q/2010 opublikowanych przez amerykańskie korporacje. Do końca lipca wyniki finansowe podało 2/3 firm z indeksu S&P500 i 75% firm miało wyniki lepsze od oczekiwań analityków. Jednak moim zdaniem ważniejsze od dobrych historycznych już wyników za 2Q/2010 były podniesione przez wiele kluczowych dla rynku firm prognozy wyników finansowych na kolejne kwartały. Inwestorów bardziej interesują przyszłe wyniki a nie historyczne.
Wzrostom na rynku akcji sprzyjała także korzystna sytuacja na rynku eur/usd. Kurs eur/usd przełamał opór, którym było zniesienie 38,2% spadków. Kurs eur/usd przełamał również średnia 100 sesyjną. Na oscylatorze MACD obowiązuje sygnał kupna, a na STS pojawił się już sygnał sprzedaży. To co może niepokoić w krótkim terminie to bardzo wysoka wartość wskaźnika RSI. Jednak po tak dynamicznym wzroście kursu w tak krótkim czasie należy się na tym rynku jakaś nieco większa korekta. Jednak wydaje się, że powinna być to tylko korekta techniczna, gdyż działania władz w USA nie wskazują na chęć umocnienia dolara, a wręcz przeciwnie. Podczas gdy kraje Eurolandu zobowiązują się do redukcji wydatków i obniżenia zadłużenia, w tym samym czasie Rząd USA nie podjął żadnych działań obniżających deficyt budżetowy.
Kolejnym celem rynku eur/usd powinna być średnia 200 sesyjna, która jest obecnie na poziomie około 1,35. Na poziomie tym znajduje się również zniesienie 50% spadków. Zatem opór ten wydaje się być dosyć istotny.
Wykres. Kurs EUR/USD (świece dzienne)
Źródło: www.akcje.net
W krótkim terminie, patrząc z technicznego punktu widzenia, indeks S&P500 wg stanu na 06.08.2010 znajduje się w kanale krótkoterminowego trendu wzrostowego, który trwa od początku lipca. Indeks wybił się z kanału trendu spadkowego, który trwał od połowy kwietnia. S&P500 znajduje się powyżej średnich 15, 30 i 45 sesyjnych, a także powyżej średniej 200 sesyjnej. Natomiast wzrosty zatrzymały się na średniej 100 sesyjnej, która jest obecnie na poziomie około 1125-1130 punktów. Na oscylatorze MACD, jak i STS obowiązują już sygnały kupna. RSI jest na umiarkowanych poziomach, z których może zarówno wzrosnąć jak i spaść w krótkim terminie.
Wykres. Indeks S&P 500 (świece dzienne)
Źródło: www.akcje.net
Najbliższym wsparciem dla indeksu S&P500 powinien być poziom około 1114 punktów, czyli średnia 200 sesyjna. Natomiast najbliższym oporem powinien być poziom około 1125-1130 punktów, gdzie znajduje się średnia 100 sesyjna.
Ruch wzrostowy, z którym mieliśmy do czynienia na rynkach akcji w lipcu, zniósł dużą część spadków, które trwały od połowy kwietnia do czerwca. Analizowanych 16 indeksów (rynki rozwinięte + emerging markets) na spadkach kwietniowo-czerwcowych średnio straciło 15%, a na odbiciu lipcowym indeksy te zyskały średnio około 6,5%.
Największe procentowe spadki od szczytów obecnej hossy do minimalnych poziomów indeksów z 2010 roku zanotował rosyjski indeks RTS. Jednak indeks ten zyskał najwięcej na lipcowych wzrostach, jak i na całym ruchu wzrostowym 2009-2010.
Na uwagę zasługuje również blisko 11% wzrost brazylijskiego indeksu Bovespa, jak i 9% wzrost tureckiego indeksu ISE. Ten drugi w lipcu ustanowił swoje historyczne maksima. A patrząc od początku roku jest to najlepiej performujący rynek, spośród analizowanych giełd.
Najlepiej zachowującym się indeksem na kwietniowo-czerwcowych spadkach był indeks niemiecki DAX, który stracił od szczytów hossy zaledwie 8%, jednak lipcowe wzrosty na tym indeksie były już niewielkie, gdyż wyniosły zaledwie 3%. W tym samym czasie amerykańskie indeksy wzrosły po 7%. Zapewne duża w tym zasługa słabnącego dolara, który w lipcu osłabił się do euro o ponad 6,5%. Wcześniej słabnące euro pomagało gospodarce Niemiec, a teraz słabnący dolar pomaga gospodarce USA, gdyż dzięki temu produkty z USA są bardziej konkurencyjne cenowo w stosunku do produktów ze Strefy Euro. Jednak w publikowanych danych makroekonomicznych efekt słabego dolara będzie widoczny dopiero za kilka miesięcy. Obecnie jesteśmy na etapie uwidocznienia się efektów słabego euro w danych płynących z Niemiec. Słabe euro spowodowało znaczący wzrost eksportu i produkcji przemysłowej w Niemczech. Natomiast z USA mamy cały czas słabe dane z rynku pracy, jak też gorsze dane o wzroście PKB w 2Q/2010 r.
Rynek akcji w Polsce (WIG) na ostatniej korekcie spadkowej był tuż za DAX-em najlepiej zachowującym się rynkiem na świecie, a w lipcu na fali wzrostowej wypadł lepiej od średniego wzrostu analizowanych 16 indeksów i zyskał blisko 8%, podczas gdy średnia wyniosła 6,5%. Tak duży wzrost indeksów w Polsce to w dużej mierze zasługa inwestorów zagranicznych, co można wywnioskować po obserwacji spółek, które stały za tymi wzrostami. Były to głównie spółki z WIG 20 takie jak KGHM, PKO, PKN, a także PZU, którego cena jest blisko 400 PLN. (przypominam cena w IPO 312,5 PLN).
Z technicznego punktu widzenia indeks WIG20 wg stanu na 06.08.2010 jest już w kanale krótkoterminowego trendu wzrostowego. Indeks jest powyżej średnich 15 ,30 i 45 sesyjnych. Zostały również przełamane średnie 100 i 200 sesyjne, co potwierdziło kierunek trendu. Na oscylatorach MACD i STS utrzymują się sygnały kupna. Jednak po tak dużych wzrostach wskaźnik RSI jest na bardzo wysokich poziomach, co może zapowiadać w niedługim czasie korektę ostatnich wzrostów. Najbliższym wsparciem dla rynku powinien być poziom około 2430, a następnie 2400 punktów, gdzie znajdują się odpowiednio średnie 100 i 200 sesyjne. Natomiast najbliższy opór to poziom około 2550-2600 punktów.
Wykres. Indeks WIG20 (świece dzienne)
Źródło: www.akcje.net
W najbliższym okresie decydujący wpływ na zachowanie się rynków powinny mieć dane makro płynące z USA, Chin i głównych gospodarek UE. A lokalnie dla giełd w Polsce istotne będą również dane finansowe za 2Q/2010 publikowane przez polskie firmy. Choć te wyniki będą istotniejsze w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw, a mniej istotne dla dużych spółek, których wyniki są bardziej przewidywalne i dokładniej monitorowane przez większość analityków.
Patrząc w dłuższej perspektywie i bardziej od strony fundamentalnej w gospodarce światowej ciągle istnieją wielkie nierównowagi, z którymi w żaden sposób się nie walczy. Dodatkowo najbardziej rozwinięte kraje takie jak Japonia, USA, Euroland są bardzo zadłużone, co w dłuższej perspektywie bardzo negatywnie wpłynie na wzrost gospodarczy. Obecnie pożyczając pieniądze i powiększając deficyt budżetowy zwiększamy wzrost gospodarczy, jednak w przyszłości będzie trzeba spłacać długi co będzie obniżało tempo wzrostu. W gospodarkach na całym świecie cały czas jest zwiększana podaż pieniądza, co ma pozytywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy i na wzrost inflacji. Jednak jedynym efektem tych działań jest w ostatnim roku dynamiczny wzrost cen takich aktywów jak akcje i surowce. A w gospodarce, szczególnie w USA, przybywa bezrobotnych, ciągle jest wiele niewykorzystanych mocy produkcyjnych, osoby fizyczne zaczęły coraz więcej oszczędzać, zamiast wydawać pieniądze, co by zwiększyło PKB, firmy w USA mają rekordowe ilości gotówki, bo nie inwestują.
Podsumowując, fundamentalnie sytuacja wygląda dosyć słabo, a prognozy tempa wzrostu PKB na najbliższe lata są znacząco niższe niż w czasie poprzednich kilku hoss. Stąd od strony fundamentalnej nie należy liczyć na dynamiczne wzrosty cen akcji. Jednak czynnikami, które mogą pozytywnie wpłynąć na rynki akcji to bardzo niski poziom stóp procentowych, co zachęca wielu ludzi do przenoszenia pieniędzy z nisko oprocentowanych lokat na inwestycje w fundusze inwestycyjne i w akcje licząc na wyższe stopy zwrotu. Należy jednak pamiętać, że w dłuższej perspektywie liczą się czynniki fundamentalne, których poprawa w najbliższych latach jest niepewna.
RYNEK DŁUGU
W lipcu rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich spadły z 2,93% do 2,90%. Był to już 4 z rzędu miesiąc spadku rentowności. Lipcowe spadki rentowności, a zatem wzrosty cen, są o tyle dziwne że w tym samym czasie rynki akcji na całym świecie, w tym w USA, mocno rosły. Zazwyczaj rentowności spadają, gdy rynki akcji spadają, gdyż wtedy następuje odpływ kapitału z aktywów o wyższym ryzyku do aktywów uważanych za bardzo bezpieczne.
Wykres: Rentowności obligacji 10-letnich w USA
Źródło: Bloomberg
Rentowności obligacji 10 letnich w Niemczech wzrosły kosmetycznie w lipcu, gdyż z 2,57% na 2,66%. Czyli wzrosty na giełdach doprowadziły do odpływu kapitału z obligacji na akcje, czyli z aktywów o niższym ryzku do aktywów o wyższym ryzyku.
Wykres: Rentowności obligacji 10-letnich w Niemczech
Źródło: Bloomberg
W Polsce rentowności obligacji 10-cio letnich w lipcu spadły z 5,94% do 5,88%. Zmiana jest kosmetyczna. Rentowności obligacji 2 letnich też lekko spadły.
Wykres: Rentowności obligacji 10-letnich w Polsce
Źródło: Bloomberg
Jednak płynące dane ze sfery gospodarki i polityki znacząco podniosły w ostatnim czasie ryzyko wzrostu inflacji, a zatem i ryzyko wzrostu stóp procentowych. Pierwszy czynnik, który może nieco podnieść inflacje to wzrost stawki podatku VAT z 22% do 23%. Skoro podatek ten ma wzrosnąć od 2011 roku to zakłada się, ze już dzisiaj konsumenci w większym stopniu zwiększą swój popyt konsumpcyjny, żeby kupić towary z niższym VAT-em. A skoro popyt ma być większy to istnieje ryzyko wzrostu cen. Drugi czynnik to ostatnio panujące pożary w Rosji, które spowodowały drastyczny wzrost cen zbóż, co z pewnością przełoży się na wzrost cen wielu produktów spożywczych, do których produkcji używa się zbóż. Trzeci czynnik to powódź, która w tym roku przeszła przez Polskę i spowodowała duże zniszczenia. Naturalne jest że ludzie będą chcieli odbudować swoje stracone majątki, a to spowoduje wzrost popytu na materiały budowlane i inne materiały, a to będzie rodziło presje na wzrost cen tych produktów.
To, że rynek w widoczny sposób obawia się wzrostu inflacji na najbliższych kilku kwartałach widać w wycenie obligacji zmienno kuponowych. Przykładowo widać to w znaczącym wzroście cen obligacji WZ0118, co przedstawia wykres poniżej.
Wykres: Cena obligacji WZ0118 w Polsce
RYNEK SUROWCÓW

Lipiec na rynkach surowców był bardzo dobry. Sprzyjały temu zarówno bardzo dobre nastroje na rynkach akcji, które zyskały w lipcu, w niektórych przypadkach powyżej 10%, jak i słabnący dolar do euro. Na lipcowym odbiciu, po wcześniejszym dosyć słabym okresie, najwięcej zyskały metale z grupy przemysłowych, a wśród nich ołów (+21%), cynk (+15%), cyna, aluminium, miedź, które zyskały 11-12%. Natomiast znacznie gorzej zachowały się metale szlachetne, wśród których złoto straciło blisko 5%, a srebro straciło ponad 3%. Ewenementem były ceny palladu, które zyskały blisko 12%. Hitem lipca była pszenica, której ceny poszybowały do góry o blisko 40% na co główny wpływ miały pożary w Rosji, która jest jednym z większych producentów i eksporterów pszenicy na świecie. Pożary spowodują niższe zbiory pszenicy, a Rosja wstrzymała eksport tego surowca. Jednak wzrosty te wynikają z czynników jednorazowych, gdyż trudno zakładać że za rok sytuacja będzie podobna. A skoro są to czynniki jednorazowe to nie powinny mieć długoterminowego oddziaływania na ceny pszenicy.
Na bardzo silnym odbiciu na rynkach akcji lokomotywami wzrostów były spółki surowcowe. Chociażby w Polsce KGHM, którego cena w lipcu wzrosła o 20%. Równie dużo zyskały takie spółki jak BHP Billiton, czy Rio Tinto, a także Teck.
Dla dalszych zmian na rynku surowców kluczowa będzie sytuacja na rynku eur/usd. Słabnący dolar, wzrost kursu eur/usd, będzie bardzo dobrą informacją dla surowców. Pod względem fundamentalnym w długim okresie dolar powinien się osłabiać. Jednak jak popatrzymy na trend długoterminowy na eur/usd to łatwo zaobserwować, że od ponad 40 lat mamy wyraźny trend osłabiania się dolara, co jest dobra informacja dla inwestujących w surowce. I na razie ten trend długoterminowy nie został przełamany.
W przypadku spółek surowcowych ważny będzie także ogólny sentyment na rynkach akcji. Jeśli akcje będą rosły to spółki surowcowe powinny zachowywać się znacząco lepiej niż spółki z innych sektorów. Jeśli jednak będą spadki na giełdach to spółki surowcowe w takim przypadku zazwyczaj tracą więcej niż szeroki rynek.
Komentarze