Na rynkach

krajowe
zagraniczne
waluty
Załóż konto
Zaloguj się
Przydatne
Pasaż finansowy
Inwestowanie i lokaty
fundusze
Fundusze dla każdego?

Magia systematycznego inwestowania
lokata
Na winie można dobrze zarobić
Kredyty i konta
kredyt konsolidacyjny
Kredyt konsolidacyjny
kontoingZa darmo mamy to, co zrobimy sami..
NEWSLETTER

Udany początek nowego tygodnia (Quercus TFI)
Dodano: 2010-08-17 22:20:36 | Aktualizowano: 2010-08-17 22:20:36

Nie udała się bykom próba ataku na nowy szczyt w ubiegłym tygodniu. Giełdowe indeksy skorygowały się po wcześniejszym ponadmiesięcznym rajdzie. Ale optymiści zapewne mają nadzieję, iż to tylko chwilowy odpoczynek przed kolejną próbą. Otuchy może dodawać wczorajsza sesja, która była lepsza od ostatnich. WIG zyskał 0,9%, a WIG20 1,3%. Z blue chips na wyróżnienie zasługiwał Pekao (+3,7%) oraz TVN (+3,5%). Ze średnich i mniejszych spółek dobrze zaprezentowały się m.in. Petrolinvest, Redan i Mercor. Wolumen obrotów był jednak wakacyjny.

 
Nieudana próba ataku na szczyt sprzed kilku dni, uprawdopodabnia trwanie rynków akcji w średnioterminowym trendzie bocznym. Przemawiają za tym także dane makroekonomiczne, które po okresie dynamicznej poprawy, obecnie w większości wskazują na osłabienie ożywienia w globalnej gospodarce. Ważne jest to, aby niższa dynamika wzrostu nie zmieniła się w trwały trend, bo wówczas faktycznie moglibyśmy mieć do czynienia z nieprzyjemnym W-kształtnym scenariuszem wyjścia z kryzysu. W tej kwestii pozostajemy jednak dość optymistycznie nastawieni. Wprawdzie oczekujemy lekkiego ochłodzenia w globalnej gospodarce w II połowie br., co głównie może być spowodowane obawami o kondycję finansową kilku najbardziej zadłużonych państw, jednak perspektywy na rok 2011 są korzystne. Po pierwsze – rekordowo niski poziom stóp procentowych utrzymywanych przez rekordowo długi okres będzie pozytywnie oddziaływać na rynki finansowe. Po drugie – nawet jeśli rekordowo niskie stopy nie pomogą, to banki centralne już wielokrotnie dały do zrozumienia, że zwiększą podaż pieniądza.
 
Jeśli powyższe sprawdziłoby się w rzeczywistości, to jeszcze przez kilka miesięcy możemy kontynuować wahania, po czym powrócilibyśmy do trendu wzrostowego. Za takim scenariuszem przemawia również poziom zaangażowania w akcjach przez OFE i inwestorów indywidualnych. Przy obecnym wysokim poziomie alokacji akcji w OFE (ok. 34%) trudno oczekiwać silnych wzrostów w krótkoterminowym horyzoncie (ostatnio OFE informują nawet o zmniejszaniu zaangażowania w poszczególnych spółkach). Z kolei udział akcji w portfelach inwestorów indywidualnych jest nadal niski. Praktycznie żaden duży bank nie zdecydował się jeszcze na wzmożoną promocję funduszy inwestycyjnych. Jeśli faktycznie w 2011 r. nadeszłaby druga część hossy, ostrożność ustąpi i ponownie możemy być świadkami znanego z przeszłości scenariusza wydarzeń – kupowania coraz bardziej ryzykownych produktów, oderwania się cen akcji od fundamentów, spekulacyjnej bańki i ostatecznie załamania hossy.
 
Ale na to przyjdzie nam jeszcze poczekać. W najbliższych miesiącach nadal możemy być świadkami walki pozycyjnej, czyli naprzemiennych ataków byków i niedźwiedzi.
 
Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
PODOBNE
PRZEGLĄD PRASY
ARTYKUŁY

najnowsze
najczęściej czytane
fundusze
giełda
waluty