Na rynkach

krajowe
zagraniczne
waluty
Załóż konto
Zaloguj się
Przydatne
Pasaż finansowy
Inwestowanie i lokaty
fundusze
Fundusze dla każdego?

Magia systematycznego inwestowania
lokata
Na winie można dobrze zarobić
Kredyty i konta
kredyt konsolidacyjny
Kredyt konsolidacyjny
kontoingZa darmo mamy to, co zrobimy sami..
NEWSLETTER

Tygodniowa analiza sytuacji na rynkach (16.08 ? 20.08.10, Noble Funds)
Dodano: 2010-08-24 16:41:17 | Aktualizowano: 2010-08-24 16:41:17

Świat

 
1.    USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych: wzrost do 500 tys. (pop. 488 tys., prognoza 476 tys.). Średnia 4-tygodniowa wzrosła do 482.5 tys. (+8 tys.).
 
2.    USA – produkcja przemysłowa za lipiec: wzrost o 1% m/m (pop. -0.1%, prognoza 0.5%). Produkcja w przemyśle przetwórczym wzrosła o 1.1%, w górnictwie o 0.9%, a w firmach komunalnych o 0.1%. Ten ostatni komponent okazał się słabszy niż oczekiwano (bardzo wysokie temperatury sugerowały większe zużycie energii). Istotnie silniejszy natomiast był przemysł przetwórczy. W lipcu zanotowano bardzo wysoką dynamikę w produkcji samochodów (+8.8% m/m), ale wyłączając ten komponent (po części wpływ na tak duży wzrost miały tu czynniki sezonowe, ale nie tylko) wzrost produkcji wyniósł 0.6% (pop. -0.3%). Wzrosty obejmowały szeroki zakres kategorii, przez co można uznać raport za bardzo solidny. Produkcja dóbr konsumenckich wzrosła o 1.1% (w tym dóbr trwałych – bardzo cykliczna kategoria – o 4.9%), a dóbr związanych z inwestycjami firm (business equipment) o 1.8%. W ujęciu rocznym produkcja rośnie o 7.7% (pop. 8.2%). W ujęciu 3 miesięcznym (lepiej oddaje bieżący trend) produkcja zannualizowana rośnie o 3.1% i jest to najwyższy poziom w tym roku (średnia od początku roku wynosi 2.4%). Zatem w twardych danych wciąż nie widać spowolnienia w przemyśle, jednak wydaje się to tylko kwestią czasu, gdy zobaczymy spadek 3M średniej, na co wskazują spadające wskaźniki wyprzedzające (ISM), kończący się cykl odbudowy zapasów oraz rozczarowujące dane o wydatkach Amerykanów. Średnia dynamika 3M zannualizowana w latach 2004-2006 (poprzedni boom) wynosiła 0.9% (obecnie wspomniane 3.1%)
 
3.    USA – regionalne indeksy wyprzedzające za sierpień: bardzo słabe szczegóły obu raportów wskazują na silny spadek krajowego ISM za sierpień. 
a.    NY Empire State: wzrost do 7.1 pkt (pop. 5.1, prognoza 8). Mimo wzrostu poszczególne subindeksy (indeks – podobnie jak poniższy Philly – nie jest budowany na podstawie subindeksów) były bardzo słabe. Najważniejsze kategorie: nowe zamówienia (-2.7 pkt vs 10.1 poprzednio) i dostawy (-11.5 pkt vs 6.3 pop.) spadły poniżej granicznego poziomu 0 pkt po raz pierwszy od 12 miesięcy. Pozytywem jest jedynie wzrost subindeksu zatrudnienia do 14.3 pkt z 7.9.
b.    Indeks Fed z Filadelfii (Philly): spadek poniżej 0 pkt do -7.7 (pop. 5.1, prognoza 7). Bardzo słaby raport wskazujący na spadek aktywności w regionie Midlle Atlantic. Subindeksy: nowe zamówienia -7.1 pkt (pop. -4.3), dostawy -4.5 (pop. 4.0), zatrudnienie -2.7 (pop. 4.0).
 
4.    USA – indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board (LEI) za lipiec: wzrost o 0.1% m/m (pop. -0.3%, rewizja z -0.2%, prognoza 0.1%). Dynamika roczna wskaźnika na poziomie 7.1% (pop. 8.5%, średnia YTD 9.6%) jest nadal solidna i nie wskazuje na powrót recesji, gdyż w przeszłości recesje były poprzedzane spadkiem dynamiki rocznej poniżej 0%. Może niepokoić szybki spadek dynamiki 6 miesięcznej, która obecnie wynosi 2% (czerwiec 2.5%, maj 4%, średnia YTD 4%), jednak jest to częste zjawisko po osiągnięciu cyklicznego szczytu na dynamice (teraz był to wrzesień’09, czyli prawie rok temu). Dynamika ta może w kolejnych miesiącach zbliżyć się do 0%, co jeszcze nie będzie oznaczało recesji, ale brak wzrostu od tych poziomów (choćby stabilizacji przy lekko dodatnich poziomach) będzie już niebezpiecznym sygnałem. Jedyny jak dotychczas double dip poprzedził gwałtowny spadek 6-miesięcznej dynamiki LEI ze szczytu poniżej 0% w ciągu zaledwie 3 miesięcy (przełom 1980/81). Obecnie mamy niemal rok od szczytów, ale pozytywne sprzężenia zwrotne w gospodarce są nadal zbyt słabe, by nie brakowało ryzyk.
 
5.    USA – raport z rynku nieruchomości za lipiec: kolejne słabe dane z rynku nieruchomości. Potwierdzają, że ze strony budownictwa nie mamy co liczyć na wsparcie dla gospodarki, jednak sektor ten po kilku latach recesji ma obecnie bardzo niski udział w PKB. Wysokie zapasy domów na rynku wtórnym hamują i będą hamować rozwój na opisywanym poniżej rynku pierwotnym (co z kolei jest korzystne dla ogólnego poziomu cen, gdyż nie dokłada się niepotrzebnie nowej podaży domów).
a.    Liczba wydanych pozwoleń na budowę domu: spadek do 565 tys. (pop. 583 tys. prognoza 580 tys.). Segment jednorodzinny (najważniejszy) spadł o 1.2% i jest najniżej od roku. 
b.    Liczba rozpoczętych budów domów: wzrost do 546 tys. (pop. 537 tys., rewizja z 549 tys., prognoza 560 tys.). Tu segment jednorodzinny spadł o 4.2% i też jest najniżej od roku. Za marginalny łączny wzrost odpowiada zmienny segment wielorodzinny. Skromna przewaga pozwoleń nad rozpoczętymi budowami nie zmienia słabego obrazu rynku w kolejnych miesiącach.
 
6.    Niemcy – indeks ZEW w sierpniu: spadek do 14 pkt. (pop. 21.2 pkt., prognoza 20 pkt.). Poziom indeksu niemieckiego instytutu ZEW okazał się najniższy od kwietnia ub.r., kiedy to wyniósł 13 pkt. Indeks oczekiwań znajduje się ponadto poniżej swojej długookresowej średniej, która wynosi obecnie 27.3 pkt. Z kolei ocena sytuacji bieżącej uległa znacznej poprawie (wzrost z 14.6 pkt. do 44.3 pkt.) i znajduje się obecnie 1.5 odchylenia standardowego powyżej długookresowej średniej. Widoczna jest od pewnego czasu wyraźna dywergencja wyżej wymienionych komponentów, do czego przyczyniły się fenomenalne wyniki niemieckiej gospodarki w Q2’10 oraz obawy o powolny wzrost u kluczowych partnerów handlowych, czyli EU, USA oraz Azji w drugim półroczu b.r.
 
Polska
 
1.    Zmiana WIG – 16.08: +0.87% (obroty 0,61 mld PLN), 17.08: +0.38% (0.92 mld), 18.08: -0.24% (1.07 mld), 19.08: -0.43% (1.4 mld), 20.08: -0.49% (0.82 mld). Zmiana tygodniowa: WIG (+0.08%), WIG20 (-0.28%), mWIG40 (+0.67%), sWIG80 (+0.68%).
 
2.    Zatrudnienie w lipcu: wzrost o 1.4% r/r (pop. 1.1%, prognoza 1.3%). Przyrost miejsc pracy w stosunku do czerwca wyniósł 0.3%. Poprawa koniunktury gospodarczej motywuje solidną dynamikę zatrudnienia, jednak w kolejnych miesiącach miesięczne przyrosty najprawdopodobniej przyhamują z uwagi na wygasanie efektów sezonowych.
 
3.    Wynagrodzenie w lipcu: wzrost o 2.1% r/r (pop. 3.5%, prognoza 3.7%). Szczegółowe dane na temat wynagrodzenia i zatrudnienia w poszczególnych sekcjach gospodarki poznamy jutro i wtedy będzie można wiarygodnie ocenić przyczynę silnego spadku dynamiki rocznej. Można jednak przypuszczać, że za obniżenie tempa wzrostu wynagrodzeń odpowiadała mniejsza liczba dni roboczych oraz efekt wysokiej bazy z ub.r. (wypłata premii w niektórych gałęziach). 
 
4.    Produkcja przemysłowa w lipcu: wzrost o 10.3% r/r (pop. 14.3%, rewizja z 14.5%, prognoza 12%). Niższa dynamika roczna wartości produkcji sprzedanej przemysłu wynikała przede wszystkim z mniejszej liczby dni roboczych oraz z sezonu urlopowego, którego efekt został wzmocniony przez wysokie temperatury (wskaźnik odsezonowany wyniósł 11.5% r/r wobec 11.7% w czerwcu). Roczny wzrost produkcji odnotowano w 25 (spośród 34) działach przemysłu, a najsilniejszy w produkcji komputerów, elektroniki, chemikaliów i samochodów), co świadczy o kontynuacji proeksportowego charakteru naszego przemysłu (ożywienie w Niemczech), czemu pomaga w dalszym ciągu relatywnie słaby złoty. W porównaniu do czerwca b.r. zaobserwowano spadek o 6.1% (pop. +6.8%, rewizja z +7.5%, prognoza -3.8%). Produkcja budowlano montażowa wzrosła o 0.8% r/r (pop. 9.6%).
 
5.    Inflacja producentów (PPI) w lipcu: wzrost o 3.9% r/r (pop. 2.1%, rewizja z 1.9%, prognoza 3.2%). W porównaniu do czerwca wskaźnik PPI wzrósł o 0.3%  (pop. 1%, rewizja z 0.8%). Ceny w przetwórstwie przemysłowym podniesiono o 0,3% m/m, a wskaźnik bazowy wzrósł o 0.2%. Biorąc pod uwagę stały wzrost cen producentów można oczekiwać, że niedługo zaczną one być przerzucane na konsumentów.  
 
6.    Inflacja bazowa w lipcu: wzrost o 1.2% r/r (pop. 1.5%, prognoz 1.3%). Spadek dynamiki rocznej zaobserwowano w przypadku wszystkich miar inflacji bazowej.
 
Spojrzenie na rynek 
 
Miniony tydzień nie wniósł wiele nowego, jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie, w jakim kierunku podąży rynek akcji w najbliższych miesiącach. Po słabym wcześniejszym tygodniu mieliśmy odreagowanie spadków na pierwszych dwóch sesjach, po czym przyszły równie silne spadki, przez co tydzień na rynku akcji w Polsce i w USA zakończył się nieznacznym spadkiem. 
 
Dane makro znów nas nie rozpieszczały. Jedynie solidne dane o produkcji przemysłowej w USA mogły sprzyjać bykom, podczas gdy pozostałe były pożywką dla niedźwiedzi. Obraz całego tygodnia najbardziej zepsuły dane czwartkowe, gdy dostaliśmy niepokojący odczyt indeksu Fed z Filadelfii, który zszedł w rejony recesyjne a liczba wniosków o zasiłki wyniosła aż 500 tys. 
 
Bardzo ważne, naszym zdaniem, dane napłynęły z kwartalnego badania Fed dotyczącego polityki kredytowej w bankach. Raport pokazał luzowanie standardów kredytowych przez banki w niemal wszystkich kategoriach pożyczek. Co ważne w kategorii pożyczek C&I (commercial and industrial) luzowanie objęło już nie tylko duże korporacje, ale przeniosło się też na tak ważny dla amerykańskiej gospodarki mały biznes. Popyt na kredyt nadal jest słaby, przy czym raport pokazuje, że tempo spadku popytu jest coraz wolniejsze, a w kategorii C&I dla dużych firm popyt rośnie (dobrze wróży dla kontynuacji ożywienia w inwestycjach firm). Jest to istotny sygnał sugerujący, że system finansowy może w końcu zacząć powoli wspierać ożywienie w gospodarce. Nie należy tu oczekiwać istotnego przyspieszenia w kredytach (wciąż trwa delewarowanie się konsumentów, przez co popyt na kredyty pozostanie w tej kategorii słaby przez długi czas). Kolejnym sygnałem pokazującym lepszą kondycję sektora finansowego w USA był raport Fed z Nowego Jorku pokazujący, że w minionym kwartale w końcu nastąpiła poprawa jakości portfela kredytowego, po kilku latach pogarszania się. Poprawa kondycji w sektorze finansowym nie rozwiązuje problemów gospodarki USA, tracącej impet w ostatnich miesiącach, ale jest to ważny sygnał łagodzący tezę, że gospodarka USA znajdzie się niebawem w kolejnej recesji.
 
Na uwagę w ubiegłym tygodniu i na początku rozpoczętego zasługuje wzrost aktywności firm w zakresie fuzji i przejęć (M&A). Jest to niewątpliwie byczy sygnał, gdy firmy chcą przejmować inne spółki płacąc – tak jak w ostatnich ofertach – kilkadziesiąt procent powyżej ceny rynkowej. Niewątpliwie ogłoszone w ubiegłym tygodniu oferty pomogły w powstrzymaniu przeceny na rynku.
 
Na co będziemy patrzeć w rozpoczętym tygodniu? Najbliższe dni nie będą obfitowały w szczególnie ważne dane makro. Aczkolwiek będzie kilka ważnych informacji. Początek obecnego tygodnia przyniósł nam solidne dane nt. PMI ze strefy euro. Mimo spadku łączonego indeksu (przemysł + usługi, opiszemy go za tydzień) do 56.1 z 56.7 wciąż jest to wysoki poziom i nadal nie potwierdza rynkowej tezy do o silnym spowolenieniu w strefie w 2H. W tym tygodniu jak zawsze będziemy patrzeć na tygodniowe dane o sprzedaży w sieciach detalicznych w USA (wtorek), gdzie powinien rozkręcać się sezon zakupowy związany z powrotem do szkoły, aczkolwiek gross wydatków przypadnie na przełom sierpnia/września. To jak będą dalej wyglądały wskaźniki makro w USA zależy od zachowania się konsumentów, dlatego warto śledzić te dane na bieżąco. W środę mamy zamówienia na dobra trwałe w USA za lipiec. W ostatnich miesiącach dane o produkcji przemysłowej i zamówieniach istotnie rozkorelowały się (produkcja rośnie, zamówienia spowalniają, patrząc na dynamikę 3M). Produkcja była mocna w lipcu, co sugerowałoby dobre dane o zamówieniach, jednak indeksy wyprzedzające sugerują zaś słaby odczyt. Zamówienia są dla nas jednym z najważniejszych raportów makro w USA. Szczególnie ważne będą dane o zamówieniach związanych z inwestycjami firm, gdzie w tym roku obserwujemy silne ożywienie. Rosnące inwestycje firm powinny z czasem przełożyć się na wzrost zatrudnienia, dlatego warto śledzić czy ten trend nadal jest odporny na „wszechobecny strach” przed double dip. W środę z Niemiec wychodzi raport Ifo. Solidne poniedziałkowe dane wstępne o PMI wskazują na przyspieszenie ożywienia w konsumpcji wewnętrznej (wzrost PMI usług do 58.5, +2 pkt), dlatego ciekawi nas odczyt subindeksu retail w indeksie Ifo. Po rocznej rewizji danych o sprzedaży detalicznej w Niemczech okazało się, że od roku mamy tam ożywienie, podczas gdy wcześniej dane sugerowały na bardzo zmienny trend, ale nie przypominający ożywienia. Jest to ważne dla nas w kontekście eksportu z Polski. Danych będzie więcej, ale na te będziemy zwracać szczególną uwagę. Prawdziwy wysyp danych pojawi się jednak w kolejnym tygodniu (przede wszystkim ISM-y i rynek pracy w USA) i na ich podstawie będzie można dużo więcej powiedzieć o kondycji gospodarki USA i światowej.
 
Na razie nie zmieniamy naszego optymistycznego podejścia do gospodarki w dłuższym terminie (zwracając uwagę na długoterminowy trend wzrostowy w gospodarkach wschodzących) oraz ostrożnego podejścia w terminie najbliższych kilku kwartałów (opisywanego szerzej w poprzednim tygodniu. Jest zbyt dużo niepewności; ożywienie powinno być kontynuowane, jednak jego tempo może być niezadowalające, przez co niepewność się przedłuży).
 
Tomasz Smolarek / Doradca inwestycyjny / Noble Funds TFI 
Piotr Zygmunt / Analityk / Noble Funds TFI

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
PODOBNE
PRZEGLĄD PRASY
ARTYKUŁY

najnowsze
najczęściej czytane
fundusze
giełda
waluty