Udany początek nowego miesiąca (podsumowanie tygodnia - Xelion)
Dodano: 2010-09-03 17:11:00 | Aktualizowano: 2010-09-03 17:11:00
Stany Zjednoczone
Publikowane w tym tygodniu dane z rynku amerykańskiego nie były jednoznaczne. Pomimo to, głównie z powodu niskich oczekiwań, zostały pozytywnie przyjęte przez rynek. Lepszy ISM dla przemysłu oraz indeks zaufania konsumentów Conference Board, wspomagane przez PMI Chin, wystarczyły, by obronić wsparcia na indeksach mimo słabych danych z rynku pracy, gorszego PMI Chicago oraz zadyszki produkcji przemysłowej. Nie widać ożywienia na rynku nieruchomości. Wydatki na konstrukcje budowlane są na poziomie najniższym od dziesięciu lat. W przyszłym tygodniu do piątku nie ma żadnych istotnych publikacji makro, co daje szansę bykom na zwiększenie bufora bezpieczeństwa od istotnego wsparcia na poziomie lipcowego minimum. Zmiana trendu możliwa jest w przypadku przebicia oporów na poziomie 1120 pkt., co przy obecnej atmosferze oraz poziomie danych wydaje się mało realne.
Polska i Europejskie Rynki Wschodzące
Początek tygodnia nie zapowiadał się dobrze dla warszawskiej giełdy. Po piątkowym "cudownym fixingu" pozostało wspomnienie. Jak zwykle ton wydarzeń nadawał globalny sentyment i to, jak inwestorzy amerykańscy po zakończonym weekendzie zinterpretowali piątkową wypowiedź szefa FED. Interpretacja nie była zbyt dobra. Wniosek inwestorów był taki, że Fed bardzo niechętnie będzie udzielał dalszej pomocy, chyba że sytuacja gospodarcza bardzo się pogorszy. Rynek futures w Stanach zabarwił się na czerwono, a to miało bezpośrednie przełożenie na indeksy europejskie. W tych okolicznościach dane dotyczące polskiego PKB - notabene niezłe dane - zostały kompletnie niezauważone przez inwestorów. Wzrost PKB w ujęciu kwartalnym 1,10%, w ujęciu rocznym 3,80% (prognoza 3,20%) może cieszyć, lecz niepokoi dalszy spadek wydatków inwestycyjnych.
Najlepszą sesją w ubiegłym tygodniu była sesja wtorkowa. Chociaż przez większą część dnia indeksy były na wyraźnych minusach, to pod koniec sesji bez istotnego powodu pojawił się duży popyt, rysując na wykresie dziennym dużą białą świecę na koniec miesiąca. Podobnie przebiegła sesja środowa i piątkowa, z tym że w piątek pretekstem były dobre dane z amerykańskiego rynku pracy z godziny 14:30. Według tego schematu przebiegały też notowania na węgierskiej giełdzie, co może świadczyć, że fundusze inwestujące w naszym regionie ruszyły do zakupów z początkiem nowego miesiąca.
Wygląda na to, że bykom udało się obronić poziom 2400 na WIG20 i w następnym tygodniu warszawskie indeksy będą najprawdopodobniej kontynuowały wzrosty.
Europa Zachodnia
Mijający tydzień na przełomie sierpnia i września okazał się łaskawy dla inwestorów Starego Kontynentu. Poprawa globalnego sentymentu sprawiła, że główne zachodnioeuropejskie indeksy w ujęciu tygodniowym zgodnie wylądowały na solidnych plusach.
Wszyscy, którzy obawiali się kondycji gospodarek Eurolandu, doznali miłego rozczarowania. Publikacja danych PKB za drugi kwartał w strefie euro pokazała wynik lepszy od oczekiwań, czyli wzrost 1,9 proc. w ujęciu rocznym, co jest zasługą weryfikacji w górę wyniku za pierwsze trzy miesiące tego roku. Optymistów poparł Europejski Bank Centralny, podwyższając prognozy wzrostu PKB całej euro strefy na koniec 2010 roku, a sam prezes EBC publicznie wykluczył możliwość nawrotu recesji, oczekując w najbliższym czasie wzrostu w umiarkowanym tempie.
Kończymy ten tydzień w dobrych nastrojach, między innymi dzięki dobrym piątkowym danym zza oceanu. Indeksy większości giełd na Starym Kontynencie są coraz dalej od majowo-czerwcowych dołków, a przy dalszej poprawie globalnego sentymentu nie jest wykluczona kontynuacja drogi ku kwietniowym szczytom.
Azja i Ameryka Łacińska
Azjatyckie indeksy w minionym tygodniu prowadzone przez firmy technologiczne po pozytywnych doniesieniach z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz indeksu PMI przemysłu i usług dały solidny fundament pod odbicie na rynku akcji w Kraju Środka.
Indeks Shanghai Composite wzrósł przez ostatnie pięć dni o 1,9 proc. do poziomu 2660 pkt.
Bank centralny w Kraju Kwitnącej Wiśni zapowiedział na początku tygodnia rozszerzenie skali „systemu tanich kredytów”, ulegając naciskom ze strony rządu z powodu aprecjacji jena, który osłabia kruche ożywienie gospodarcze. Nie wykluczył tym samym dalszego łagodzenia polityki monetarnej. Obniżenie oprocentowania depozytów O/N z 0,1 do 0 proc. oraz wykup japońskich obligacji na szeroką skalę to według większości inwestorów jedyne racjonalne rozwiązanie, które mogłoby wstrzymać wzrost wartości jena. Obecne działania postrzegane są jako symboliczny ruch, który nie powstrzyma inwestorów od gwałtownych zakupów lokalnej waluty, co szkodzi eksportowi i może przedłużyć deflację.
Dynamika największej gospodarki nad rzeką Ganges rozwija się obecnie w najszybszym tempie od 30 miesięcy. Zgodnie z oczekiwaniami PKB Indii wzrosło w ostatnim kwartale o 8,8 proc. rdr, względem o 8,6 proc okres wcześniej. Prognoza na koniec okresu obrachunkowego po pierwszym kwartale 2011 wynosi 8,5 proc., czyli najwyżej od 3 lat.
W drugim kwartale PKB USA wzrósł o 1,6 proc., Chin o 10,3 proc. W rezultacie po słabym początku tygodnia indeks BSE30 kończy tydzień po zielonej stronie rynku.
W kraju samby po pozytywnych danych z rynku nieruchomości oraz optymistycznej końcówce tygodnia determinowanej pozytywnymi z rynku pracy w sektorze przemysłu główny indeks Bovespa kończył w czwartek ponad 1-procentowym plusem.
Surowce
Rynki surowcowe zachowywały się w mijającym tygodniu pod wpływem rynku walutowego, gdzie osłabiający się dolar stworzył presję na wzrost cen surowców. Nie bez znaczenia były piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które to pozwoliły wyciągnąć ceny ropy naftowej ponad kreskę w ujęciu tygodniowym. Ponownie zawiodły dane o stanie zapasów w USA. Otóż, w poprzednim tygodniu znowu obserwowano wzrost zapasów paliw w USA, co w okresie wzmożonych wyjazdów jest doskonałym pretekstem dla obozu niedźwiedzi do obstawiania spadków cen. Notowania ropy naftowej na giełdzie w Nowym Jorku spadły o 1,5%, natomiast baryłka ropy Crude wyceniona została na 75 dolarów.
Największy wzrost cen został wygenerowany na rynku miedzi. Głównym argumentem dla inwestorów były dobre dane z Chin. Jak podano w komunikacie, indeks PMI dla przemysłu wyniósł z sierpniu 51,9 pkt, podczas gdy w poprzednim miesiącu miał 49,4 pkt. Każdy odczyt powyżej 50 punktów jest interpretowany jako rozwój gospodarki, zatem dane te dały silny impuls prowzrostowy. Pamiętać tu należy o tym, że w Chinach obserwuje się zwiększone zapotrzebowanie na metale w okresie jesiennym i wiosennym. Jest to związane z charakterem pracy hut, które to latem i zimą mają ograniczone zdolności produkcyjne ze względu na panujące temperatury w tych okresach.
Złoto kończy notowania na poziomach zamknięcia z poprzedniego miesiąca, co nie oznacza, że to był nudny tydzień na tym rynku. Wszystko wyglądało „normalnie” do czwartku włącznie, kiedy to słabnącym dolar podnosił notowania kruszcu. W piątek przyszły optymistyczne dane makro z USA i cały wzrost wygenerowany przez te cztery dni został zniwelowany. Trend wzrostowy nadal obowiązuje i wydaje się, że złoto będzie podążać na rekordowe poziomy. W przypadku wzrostów na światowych giełdach akcji ceny kruszcu powinny drożeć ze względu na optymizm oraz, co za tym idzie, strumień pieniądza, który będzie szedł w surowce. Z drugiej strony, jeżeli rynki akcyjne będą spadać, to może zadziałać status bezpiecznej przystani, co również będzie podnosić ceny złota.
Raport przygotował zespół Doradców Finansowych
Xelion w składzie:
Łukasz Bugaj, Jacek Maleszewski, Piotr Olejniczakowski, Tomasz Ray-Ciemięga, Piotr Trzeciak, Konrad Widuliński, Jan Żuralski.
Wszelkie opinie i oceny zawarte w niniejszym dokumencie wyrażają indywidualne opinie osób go sporządzających w dniu jego publikacji i nie mogą być interpretowane jako podstawa do podejmowania jakichkolwiek decyzji dotyczących inwestycji dokonywanych przez czytelnika. Xelion. Doradcy Finansowi Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie niniejszego opracowania i zawartych w nim opinii autorów.
Komentarze