Na rynkach

krajowe
zagraniczne
waluty
Załóż konto
Zaloguj się
Przydatne
Pasaż finansowy
Inwestowanie i lokaty
fundusze
Fundusze dla każdego?

Magia systematycznego inwestowania
lokata
Na winie można dobrze zarobić
Kredyty i konta
kredyt konsolidacyjny
Kredyt konsolidacyjny
kontoingZa darmo mamy to, co zrobimy sami..
NEWSLETTER

Kłopoty strefy euro nie sprzyjają notowaniom surowców (TMS Brokers)
Dodano: 2011-12-30 17:10:48 | Aktualizowano: 2011-12-30 17:10:48

Wydarzenia minionego tygodnia nie sprzyjały cenom surowców i metali szlachetnych. Na ich ceny negatywnie wpłynęły kłopoty europejskiego systemu bankowego, który wiąż boryka się z problemami płynnościowymi. Świadczyć o tym może rozszerzający się spread między 3- miesięcznymi stawkami EURIBOR i OIS, znajdujący się w okolicach tegorocznych szczytów. Nastroje zdecydowanie pogorszyły się po ogłoszeniu, że bilans Europejskiego Banku Centralnego zwiększył się do rekordowego poziomu 2,73 bln EUR, a przyjęte depozyty overnight osiągnęły również najwyższy poziom w historii wzrastając do 452 mld EUR (bijąc ubiegłodniowy rekord 412 mld EUR). Problemy płynnościowe na rynku międzybankowym w strefie euro są obecnie jednym z największych zagrożeń dla cen surowców. Dodatkowo umocnienie się dolara do poziomu nie obserwowanego od ponad roku, spowodowało spadek cen surowców i metali szlachetnych denominowanych w tej walucie. Z kolei wsparciem dla surowców były kolejne dosyć dobre dane, wskazujące na poprawę sytuacji w amerykańskiej gospodarce.
 
Po zeszłotygodniowym odreagowaniu cen złota, które z dzisiejszej perspektywy wygląda na ruch powrotny do przebitej 200- sesyjnej średniej kroczącej, w tym tygodniu ponownie obserwowaliśmy spadki. Notowania XAU/USD zniżkowały do najniższego poziomu od trzech miesięcy- 1515, przebijając tym samym ważny opór przy poziomie 1550. W najbliższym czasie możliwy jest spadek cen w okolice 1435- 1480 dolarów za uncję (strefa wyznaczona przez szczyty z przełomu 2010 i 2011 roku oraz dołki z maja i lipca tego roku). Do spadków wartości złotego kruszcu przyczyniły się obawy o słabnący popyt z Chin oraz Indii (największych konsumentów złota na świecie). Z powodu niskiego kursu rupii indyjskiej przewiduje się spadek importu złota do Indii w grudniu sięgający nawet 50 proc. w relacji miesięcznej. Cenom złota nie pomaga zmniejszona płynność na rynku wywołana kryzysem zadłużenia w strefie euro. Co prawda złoto ciągle uznawane jest jako bezpieczna inwestycja w niepewnych czasach, jednak również uważa się, że inwestorzy w końcówce roku sprzedają złoto aby pokryć straty poniesione na innych rynkach. Ceny w dół ciągnęły również duże zlecenia sprzedaży z Japonii. Tamtejszy rząd wprowadził, nowy zapis w prawie podatkowym (wchodzący w życie 1 stycznia), wymuszający raportowanie do władz podatkowych, fizycznych transakcji dokonywanych na złocie i platynie, opiewających na więcej niż 2 mln jenów. Mimo spadków w tym tygodniu, złoto było metalem szlachetnym, który dał najwięcej zarobić w 2011 roku, kończąc rok wzrostem o 11,1 proc.
Wykres cen miedzi od września tworzy formacje trójkąta. W tym tygodniu obserwowaliśmy zawężanie się przedziału jego wahań, a cena funta miedzi notowana na giełdzie Comex ponownie zeszła do dolnej linii formacji i zatrzymała się przy poziomie 331,5 USD/funt.
 
 Przyjmując, że trójkąt to formacja kontynuacji trendu bardziej prawdopodobne wydaje się wybicie dołem i ponowne testowanie poziomu 300 USD/funt. Notowaniom cen miedzi ciążyły obawy o słabnący popyt z chińskiej gospodarki, która odpowiada za 40 proc. światowej konsumpcji metali. Ponadto słabsze od prognoz odczyty indeksu cen domów S&P/Case-shiller dla 20 amerykańskich metropolii w październiku oraz japońskiej produkcji przemysłowej w listopadzie potwierdziły możliwość spadku popytu na metale przemysłowe. Z drugiej strony zniżki hamowane były przez informacje, że pracownicy jednej z największych kopalni miedzi na świecie- indonezyjskiej Grasberg (należącej do Freeport McMorgan Copper & Gold), wstrzymali się z powrotem do pracy. Mimo wypracowanego kompromisu przez zarząd kopalni i związki zawodowe, wznowienie produkcji wraz z początkiem 2012 roku stoi pod znakiem zapytania.
 
Ceny ropy brent notowanej na giełdzie w Londynie konsolidowały się w ubiegłym tygodniu pod górną bandą kanału spadkowego zapoczątkowanego pod koniec kwietnia tego roku. Jeżeli w najbliższych tygodniach ponownie pojawią się dobre dane ze Stanów Zjednoczonych, możemy zaobserwować przebicie wspomnianej linii oporu i dojście ceny do oporu na poziomie 127 dolarów za baryłkę. 
 
Notowania najbardziej wspierane były przez informacje o groźbach zablokowania przez Iran transferów tego surowca cieśniną Ormuz, którą transportowane jest większość ropy eksportowanej przez pięć krajów znad Zatoki Perskiej. Ponadto spodziewano się kolejnego tygodnia spadków zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych. Na wzrosty cen „czarnego złota” nie pozwoliło jednak umocnienie się dolara do najniższego poziomu od ponad roku oraz niespodziewany wzrost zapasów ropy w USA w poprzednim tygodniu o 3,9 mln baryłek. W 2012 roku możliwy jest spadek cen z powodu wyhamowania globalnego popytu, niemniej jednak w tym roku inwestycja w ropę dała zarobić, gdyż jej ceny wzrosły o 14 proc.
 
Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A. 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
PODOBNE
PRZEGLĄD PRASY
ARTYKUŁY

najnowsze
najczęściej czytane
fundusze
giełda
waluty