Spokojny początek roku
Dodano: 2012-01-11 16:13:56 | Aktualizowano: 2012-01-11 16:13:56
Pierwszy tydzień nowego roku minął w umiarkowanie spokojnej atmosferze. Brak sesji w poniedziałek na wielu zachodnich parkietach oraz wolne od notowań w piątek w Polsce przesądziły o niskiej aktywności inwestorów. Tematem przewodnim, który dyktował nastroje na rynkach w regionie, pozostawały problemy kredytowe państw. Tym razem, w centrum
zainteresowania inwestorów znalazły się nie kraje PIIGS, ale Węgry.
W ubiegłym tygodniu na Węgrzech wprowadzono szereg zmian legislacyjnych, w tym zagwarantował partii rządzącej większość członków Narodowego Banku Węgier. Taki ruch podważa w opinii Komisji Europejskiej niezależność banku centralnego. W rezultacie, pod znakiem zapytania znalazły się pożyczki pomocowe dla Węgier ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej, a Węgry uzyskały rating śmieciowy już w wszystkich trzech kluczowych agencjach ratingowych. Jako lekarstwo, Budapeszt zasugerował możliwość wykorzystania rezerw walutowych do skupu obligacji, co dodatkowo podkopało zaufanie inwestorów, nie wspominając już o fakcie, że jest to niezgodne z prawem unijnym.
Zamieszanie na Węgrzech miało niemały wpływ na rynki finansowe. Po pierwsze, rentowności węgierskich obligacji 10-letnich przekroczyły w pewnym momencie 11 proc., papiery 3-miesięczne na ostatnim przetargu osiągnęły rentowność 7,76 proc. Po drugie, rykoszetem dostał też złoty oraz w pewnym stopniu polskie obligacje.Z istotnych danych makro w zeszłym tygodniu warto zwrócić uwagę na grudniowy wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce, który ukształtował się na poziomie 48,8 punktów wobec 49,5 w listopadzie. O ile kiepską koniunkturę prognozową przez PMI trudno traktować pozytywnie, o tyle wydaje się, że w dużej mierze jest ona już zdyskontowana w cenach instrumentów finansowych.
Na 9 stycznia zaplanowano spotkanie przywódców Francji i Niemiec (Nicolas Sarcozy, Angela Merkel), stanowiące przygotowania do kolejnego unijnego szczytu w Brukseli 30 stycznia. Wyniki spotkania będą zapewne w centrum zainteresowania inwestorów.
Adam Zaremba
Doradca Inwestycyjny
Główny Ekonomista IDEA TFI
Komentarze