Warunki krajowe na indyjskim rynku mogą zyskiwać na znaczeniu
Dodano: 2012-01-18 15:05:55 | Aktualizowano: 2012-01-18 15:05:55
W 2011 r., Bank Rezerw Indii (RBI; indyjski bank centralny) zaczął agresywnie zaostrzać politykę pieniężną w reakcji na wysoką inflację. Podczas ostatnich podwyżek stóp w październiku, stopy repo i reverse repo poszły w górę o odpowiednio 8,5% i 7,5%. Inflacja nadal oscyluje jednak w okolicach poziomu 9%, czyli wprawdzie niższego niż w pierwszej połowie 2010 r., ale nadal zbyt wysokiego na dłuższą metę. Dlatego nie spodziewamy się złagodzenia stanowiska RBI do czasu, gdy inflacja spadnie do bardziej rozsądnego poziomu.
Niektórzy inwestorzy zaczęli obawiać się możliwego niekorzystnego wpływu rosnących stóp procentowych na sektory wrażliwe na koniunkturę gospodarczą, takie jak infrastruktura, motoryzacja czy finanse. Kursy akcji spółek z tych sektorów faktycznie podlegały dużym wahaniom w 2011 r., a w szczególności w ostatnich miesiącach. Wzrosty stóp były wprawdzie jednym z czynników mających wpływ na te branże, ale uważamy, że nie najważniejszym. Przykładowo, sądzimy, że sektor infrastruktury najbardziej odczuł skutki spadku dynamiki projektów wysokiej jakości w efekcie takich czynników, jak niepewność dotycząca przyszłej polityki gospodarczej i pieniężnej. Z kolei niekorzystny wpływ na branżę motoryzacyjną miał nie tylko słabnący popyt, ale także, na przykład, coraz bardziej intensywna konkurencja. Jeżeli chodzi o przedsiębiorstwa finansowe, branża ta zaczęła wkraczać na nieznane terytorium, po ostatniej deregulacji stóp procentowych banków oszczędnościowych.
W 2012 r., warunki krajowe na indyjskim rynku, takie jak tempo wzrostu, reformy i stabilność budżetu, mogą zyskiwać na znaczeniu w porównaniu z czynnikami globalnymi. Słabe tempo wzrostu wielu gospodarek na świecie nie musi mieć większego wpływu na Indie, ponieważ handel zewnętrzny nie ma nadmiernie dużego udziału w całkowitym produkcie krajowym brutto (PKB) tego kraju. Indie skoncentrują się raczej na takich kwestiach, jak powrót do dotychczasowej dynamiki gospodarczej, eliminowanie przeszkód na drodze do rozwoju infrastruktury, wdrażanie rozmaitych reform oraz zapewnianie stabilności budżetu.
Naszym zdaniem, kluczowe znaczenie dla krajowego wzrostu gospodarczego będą miały poprawiające się wskaźniki demograficzne. Imponujące tempo wzrostu indyjskiego PKB na przestrzeni ostatniej dekady można przypisać rozwojowi klasy średniej. Obecnie, klasa średnia stanowi 20% indyjskiej populacji, a prognozy zakładają dalszy wzrost tego wskaźnika o ok. 12% rocznie do 2025 r.
Powiększaniu się klasy średniej towarzyszyć będzie wzrost konsumpcji. Według prognoz, w latach 2010 – 2020, ok. 500 mln ludzi na świecie wejdzie w wiek produkcyjny, z czego ponad 25% będą stanowili obywatele Indii. Sądzimy, że gdy więcej ludzi w Indiach będzie pracować, krajowy wskaźnik oszczędności, który dziś przekracza 30%, powinien nadal rosnąć i stymulować wzrost gospodarczy. W rezultacie, indyjski rozwój będzie napędzany przez kombinację rosnącej konsumpcji i inwestycji w gospodarkę, które przełożą się na rozwój infrastruktury i wzrost zdolności produkcyjnych. Te czynniki powinny mieć korzystny wpływ na wzrost indyjskiego PKB w najbliższych 10 latach, a można nawet spodziewać się pewnego przyspieszenia tego trendu.
Tymczasem dostrzegamy jakościową zmianę na indyjskim rynku akcji, który stał się bardziej wydajny i osiągnął lepszą strukturę alokacji kapitału w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu czy sześciu lat. Poprawa widoczna jest również w obszarze ładu korporacyjnego i transparencji działalności gospodarczej, a dalszych zmian na lepsze można się spodziewać także w kolejnych miesiącach i latach.
Sukumar Rajah
Dyrektor zarządzający i CIO ds. azjatyckich rynków akcji
Franklin Templeton Asset Management (India) Pvt Ltd.
Komentarze