Na rynkach

krajowe
zagraniczne
waluty
Załóż konto
Zaloguj się
Przydatne
Pasaż finansowy
Inwestowanie i lokaty
fundusze
Fundusze dla każdego?

Magia systematycznego inwestowania
lokata
Na winie można dobrze zarobić
Kredyty i konta
kredyt konsolidacyjny
Kredyt konsolidacyjny
kontoingZa darmo mamy to, co zrobimy sami..
NEWSLETTER

SMS z Grecji: sjesta, maniana, strajk (Open Finance)
Dodano: 2012-02-07 17:42:24 | Aktualizowano: 2012-02-07 17:42:24

WYDARZENIE DNIA
 
Za chwilę, jutro, w ogóle: to hasła typowe dla greckiego społeczeństwa i polityków. A Europa boryka się z odpowiedzią na ten SMS od ponad dwóch lat. Koszty podatników i inwestorów sięgają setek miliardów euro.
 
Wzrostowy impuls, jaki mogliśmy obserwować w końcówce poniedziałkowej sesji na warszawskiej giełdzie, nie miał długiego żywota. We wtorek byki nie były w stanie utrzymać głównych indeksów na tak wysokim poziomie. Jedynie w pierwszych minutach handlu zdołały na moment wydźwignąć WIG20 powyżej 2400 punktów. Kontra podaży była zdecydowana i sprowadziła wskaźnik o 25 punktów w dół. Odrobienie tych strat okazało się niemożliwe. Wpływ na to miało zarówno psychologiczne znaczenie porażki w okolicach tego okrągłego poziomu oraz obawa przed spadkową korektą, jak i kiepskie nastroje na głównych giełdach europejskich. Do wczesnego popołudnia byki starały się nie dopuścić do większej przeceny. Za wygraną dały tuż po godzinie 13.00, gdy WIG20 spadł 1 proc. poniżej poziomu poniedziałkowego zamknięcia. Z pewnością nieprzypadkowo znalazł się w gronie najgorszych wskaźników na naszym kontynencie, w towarzystwie indeksów w Budapeszcie i Sofii, które traciły po ponad 1,5 proc. Nasz rynek „odkleił” się więc od głównych giełd kontynentu.
 
W pierwszej części sesji trudno było dostrzec jakiekolwiek prawidłowości w zachowaniu kursów akcji naszych blue chips. O ponad 2 proc. w górę szły papiery Banku Handlowego, po kilka dziesiątych procent zwyżkowały walory BRE i Pekao, a jednocześnie traciły na wartości akcje Getinu i PKO. Ponad 2 proc. zwyżką mogli się cieszyć posiadacze akcji PBG, zaś podobnej skali straty liczyli właściciele walorów GTC. Akcje Lotosu zyskiwały 0,8-0,9 proc., a papiery PKN Orlen szły w dół chwilami o niemal 2 proc. Po południu, poza nielicznymi wyjątkami, dominowały spadki. Przewodziły w tym walory KGHM, tracące ponad 3 proc.
 
Na paradoks zakrawa fakt, że indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie zwyżkowały rano po 0,2-0,5 proc., a wskaźnik w Atenach rósł o ponad 3 proc. CAC40, DAX i FTSE wkrótce poszły zdecydowanie w dół, tracąc wczesnym popołudniem po 0,8-0,9 proc., a grecki indeks zyskiwał 0,2-0,3 proc. Trudno się tym dysproporcjom dziwić, skoro europejscy podatnicy i inwestorzy fundują Grekom 13 i 14 pensję, relikt, którego nie zna, nie pamięta i nie rozumie już większość mieszkańców krajów postkomunistycznych.
 
W pierwszych minutach handlu na Wall Street amerykańskie indeksy zniżkowały po 0,1-0,3 proc. Wskaźniki we Frankfurcie i Londynie traciły po 0,7-0,8 proc. CAC40 spadał o 0,3 proc., a nasz indeks największych spółek na godzinę przed końcowym dzwonkiem szedł w dół o 1 proc.
 
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI:

Roman Przasnyski, Open Finance 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
PODOBNE
PRZEGLĄD PRASY
ARTYKUŁY

najnowsze
najczęściej czytane
fundusze
giełda
waluty