Rozczarowujący finisz sesji (DM BZWBK)
Dodano: 2012-02-20 18:53:38 | Aktualizowano: 2012-02-20 18:53:38
.jpg)
W umiarkowanie optymistycznym nastroju rozpoczęli w poniedziałek sesję inwestorzy w Warszawie, korzystając tym samym z korzystnego klimatu inwestycyjnego, jaki utrzymywał się od rana przez rynki azjatyckie i zachodnioeuropejskie. Inwestorzy czekali na popołudniowe posiedzenie ministrów finansów strefy euro, którzy mieli ostatecznie zatwierdzić wypłatę kolejnej transzy pomocy dla Grecji, która ma ponoć przekroczyć 130 mld euro. Ponadto rynki dyskontują wciąż realną dalszą redukcję długu greckiego państwa nawet o 100 mld euro. Lepsze nastroje na rynkach, również surowcowych, poprawił też bank centralny w Chinach, który w weekend ograniczył stopę rezerw obowiązkowych dla tamtejszych banków, aby tym samym ożywić słabnący rynek nieruchomości. W efekcie, mimo zamkniętych rynków amerykańskich popyt przejął od początku sesji w Europie inicjatywę i utrzymał ją do końca dnia. W Warszawie skromne poranne wzrosty, nie poparte jednak większym obrotem, zwiększyły swoją skalę po południu, jednak końcowy fragment handlu to wyraźne cofnięcie kursów największych spółek, przypieczętowane jeszcze niższym poziomem fixingu na zamknięciu. W efekcie rozczarowujący finisz przyniósł spadki wszystkich indeksów z wyjątkiem sWIG80.
WIG oraz WIG20 straciły ostatecznie odpowiednio 0,27 i 0,46 procent, czemu towarzyszyły niewielkie obroty, które na całym rynku nie przekroczyły 700 milionów złotych. Spośród spółek o największej kapitalizacji w trakcie sesji rosły akcje spółek surowcowych. Ponad dwa procent zyskiwał momentami kurs KGHM-u (+0,65%), czemu pomagały rosnące ceny miedzi, odreagowujące kilkusesyjny spadek. Ponadto uwaga akcjonariuszy KGHM-u skupiała się na WZA Quadry, kanadyjskiej spółce wydobywczej, której akcjonariusze mieli dzisiaj zdecydować o oddaniu kontroli nad nią polskiemu podmiotowi. Wzrost cen surowców sprzyjał również wycenie spółek paliwowych, to jest PKNOrlen oraz Lotosu. Mimo wcześniejszego wzrostu na skromnych minusach finiszowały wyceny Pekao i PKO BP. Prawdziwe załamanie przeżyły papiery spółek energetycznych, PGE i Tauronu, tracące ponad dwa procent swojej kapitalizacji. Kontynuacja przeceny, po zapowiedzi gorszych wyników w czwartym kwartale, miała miejsce w przypadku kursu GTC, który spadł trzecią kolejną sesję z rzędu przy rosnących obrotach.
Jedną z nielicznych spółek, która w tym gronie zdołał obronić wzrost, były akcje TVN, odreagowujące ostatnią przecenę. Utrzymujący się optymizm na akcjach spółek o mniejszej kapitalizacji wywołał kolejny wyraźny wzrost indeksu sWIG80. W dwucyfrowym tempie zyskiwały dzisiaj na wartości akcje takich spółek, jak: Advadis, Miraculum, BMP AG, Zremb, Simple, Fast Finance, a tylko nieco mniej rosły kursy między innymi: MNI, Redanu, Drozapolu, Amrestu i Ciechu. Na przeciwnym biegunie znalazły się dzisiaj walory DSS, których kurs zanurkował ponad jedenaście procent po tym jak Skarb Państwa zażądał od spółki zapłaty 70 milionów złotych za KSS. Moje ubiegłotygodniowe oczekiwania co do korekty zrealizowały się tylko częściowo. Wprawdzie WIG20 zdołał się cofnąć, jednak skala jego spadku okazała się mniejsza niż zakładałem.
Utrzymanie się tego barometru powyżej poziomu 2300 punktów miało miejsce głównie dzięki stosunkowo nieznacznej presji podażowej ze strony inwestorów zagranicznych. Generalnie ostatnia relatywnie większa siła szerokiego rynku, potężne wzrosty małych spółek i w efekcie najwyższe poziomy indeksu WIG od sierpniowego załamania potwierdzają większą aktywność krajowego kapitału. Jeśli w najbliższym czasie nie zostaną wyczerpane motywy do utrzymania optymizmu na giełdach, to, mimo negatywnej wymowy dzisiejszej sesji, oczekiwałbym wzmocnienia WIG20 w relacji do całego parkietu i podjęcia próby ataku na strefę 2400-2430 punktów. Taki scenariusz jest możliwy, jeśli potwierdzą się doniesienia dotyczące dalszego udostępniania taniego pieniądza przez ECB bankom komercyjnym. Na razie widoczne jest, że WIG20 utknął w męczącej konsolidacji, gdyż wciąż jesteśmy zbyt silny by wyraźnie spadać, ale i zarazem już zbyt słabi, by kontynuować zwyżki śladem parkietów w Europie Zachodniej.
Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
Komentarze