Na rynkach

krajowe
zagraniczne
waluty
Załóż konto
Zaloguj się
Przydatne
Pasaż finansowy
Inwestowanie i lokaty
fundusze
Fundusze dla każdego?

Magia systematycznego inwestowania
lokata
Na winie można dobrze zarobić
Kredyty i konta
kredyt konsolidacyjny
Kredyt konsolidacyjny
kontoingZa darmo mamy to, co zrobimy sami..
NEWSLETTER

Analiza rynków akcji, obligacji i surowców (Piotr Lodkowski, IDEA TFI)
Dodano: 2010-02-19 | Aktualizowano: 2010-02-19 19:42:44

RYNEK AKCJI

 
Czyżby w końcu większa korekta?!
 
 
Styczeń 2010 roku na światowych rynkach akcji rozpoczął się od kontynuacji, trwającego od lutego-marca 2009 roku, trendu wzrostowego. Jednak mniej więcej od połowy miesiąca indeksy gwałtownie zaczęły spadać. Główne amerykańskie indeksy zakończyły styczeń spadkami odpowiednio Dow Jones stracił 3,46, S&P500 stracił 3,70%, a Nasdaq 5,37%. Indeksy w USA nie rosły nawet po bardzo dobrych wynikach finansowych publikowanych przez amerykańskie korporacje. Było wręcz przeciwnie, dobre wyniki zachęcały inwestorów do realizacji zysków. Dodatkowo spadkom na giełdach towarzyszyła generalna awersja do ryzyka, która doprowadziła również do znaczącego umocnienia się dolara wobec euro. Jednak trzeba zauważyć iż dolar do euro umacniał się już od początków grudnia 2009 roku, co zazwyczaj oznaczało pogorszenie koniunktury na rynkach akcji i surowców (co stało się z pewnym opóźnieniem).
 
Takie zachowanie inwestorów może oznaczać, iż nadszedł czas długo oczekiwanej korekty całego ruchu wzrostowego trwającego od lutego-marca 2009 roku. Jeśli miałaby być to faktycznie korekta całych, niemal rocznych, wzrostów to powinna ona trwać kilka miesięcy i znieść przynajmniej 33% ostatnich wzrostów (byłoby to około 160 punktów na S&P500), co mogłoby sprowadzić indeks S&P500 nieco poniżej 1000 punktów. Jednak są to tylko hipotetyczne wyliczenia i nie musza się sprawdzić, szczególnie że duża część rynku oczekuje na pogłębienie spadków. A większość często nie ma racji.
 
 
Z technicznego punktu widzenia indeks S&P500 zakończył styczeń poniżej średnich 15 , 30 i 45 sesyjnych, co oznacza, że znajdujemy się w krótkoterminowym trendzie spadkowym (do połowy lutego sytuacja nie uległa zmianie). Na oscylatorze MACD jak i STS obowiązują sygnały sprzedaży (w połowie lutego na STS pojawił się sygnał kupna). Natomiast oscylator RSI znajduje się na bardzo niskich poziomach, co wskazuje na wyprzedanie rynku i może oznaczać możliwość odreagowania ostatnich spadków. Ale patrząc na danych tygodniowych oscylator RSI ciągle znajduje się na dość wysokich poziomach i w czasie korekt spadkowych w okresie hossy zazwyczaj schodził do dużo niższych poziomów, co może oznaczać, że spadki jeszcze się nie zakończyły. 
 
Indeks S&P 500 (świece dzienne)
 
Na wykresie indeksu S&P500 na świecach dziennych sytuacja zmieniła się w ostatnim miesiącu zasadniczo, gdyż indeks wybił się dołem z trendu wzrostowego. Najbliższym wsparciem powinien być poziom około 1040 punktów, a następnie poziom około 950 punktów. Miedzy tymi poziomami znajduje się obecnie średnia 200 sesyjna (na połowę lutego to 1022 punkty), którą również można uznać za dość silne wsparcie.
 
 
Rynek akcji w Polsce w styczniu zachował się znacznie lepiej niż rynki bazowe z USA i Europy Zachodniej, gdyż WIG20 stracił zaledwie 0,25%, mWIG40 stracił 1,37%, a WIG i sWIG80 zyskał odpowiednio 0,18% i 3,81%. Takie zachowanie polskiego rynku akcji było zaskakujące, szczególnie biorąc pod uwagę, że złoty do podstawowych walut w tym okresie znacząco się osłabił. Jednak w lutym (stan na 12.02.2010) WIG 20 stracił już 7% i tym samym wyrównał wielkością spadków do rynków bazowych.
 
 
Z technicznego punktu widzenia indeks WIG20 wybił się dołem z kanału trendu wzrostowego, który trwał od polowy lutego 2009 roku (wybicie nastąpiło na początku lutego). Indeks jest poniżej średnich 15, 30 i 45 sesyjnych (Stan na 12.02.2010). Na oscylatorach MACD i STS obowiązują sygnały sprzedaży. Natomiast oscylator RSI znajduje się na bardzo niskich poziomach co wskazuje na duże wyprzedanie rynku i daje szanse na korekcyjne odbicie w najbliższym czasie. Jednak patrząc na danych tygodniowych oscylator RSI na korektach trendów wzrostowych często znajdował się na niższych poziomach, co może oznaczać, że spadki mogą jeszcze trwać. Najbliższym wsparciem dla rynku jest poziom około 2160 punktów, od którego w lutym indeks już kilka razy się odbił. Ponadto na tym poziomie znajduje się obecnie średnia 200 sesyjna. Natomiast najbliższy opór to poziom około 2250 punktów.
 
 
 Indeks WIG20 (świece dzienne)
 
 
 W styczniu 2010 roku polski rynek akcji zachował się znacznie lepiej od rynków bazowych ale wśród rynków emerging markets były lepiej performujące indeksy. Turecki ISE zyskał w styczniu 3,46%, węgierski BUX zyskał 2,85%, a rosyjski RTS zyskał ponad 1%. Natomiast rynki azjatyckie kończą pierwszy miesiąc roku bardzo źle, gdyż spadkami od blisko 5% do 8%. I w tym przypadku lepiej żeby nie sprawdziło się powiedzenie: „Jaki pierwszy miesiąc roku, taki cały rok”.  
 
W kolejnych kilku tygodniach uwaga inwestorów zagranicznych będzie skupiona na kończącym się sezonie publikacji wyników finansowych amerykańskich i europejskich firm. Natomiast w Polsce dopiero rozpoczyna się sezon publikacji raportów za IV kw 2009 i wydaje się, że to powinno skupiać uwagę inwestorów. Ale większy wpływ na zachowanie się polskiego rynku będą miały zmiany jakie dokonają się na giełdach w USA i rynkach surowców, a także na rynku EUR/USD.
 
RYNEK DŁUGU
 
Po bardzo dużym wzroście rentowności 10 letnich obligacji skarbowych w USA jaki miał miejsce w grudniu 2009 roku, styczeń 2010 przyniósł zdecydowany spadek rentowności, a zatem wzrost cen. Rentowności spadły z 3,83% do 3,58%. Podobne zachowały się rentowności  
10-letnich obligacji niemieckich. Nastąpił spadek z 3,38% do 3,19%.
 
 
Tak znaczący spadek rentowności obligacji to z jednej strony efekt wzrostu rentowności pod koniec 2009 roku. Z drugiej strony efekt pojawienia się od polowy stycznia znaczącej awersji do ryzyka. Przejawiło to się wyprzedażą na rynkach akcji i wzrostem popytu na obligacje,  
a to doprowadziło do wzrostu cen obligacji (spadku rentowności).
 
 
W Polsce rentowności obligacji 10-cio letnich w styczniu także spadły z 6,25% do 6,10%  
i w zasadzie od kilku miesięcy znajdują się w trendzie bocznym. W Polsce w całym 2010 r. spodziewany jest spadek inflacji (podczas gdy na świecie w większości krajów spodziewany jest jej wzrost), głównie ze względu na mniejsze oczekiwane podwyżki cen regulowanych takich jak prąd, gaz. A także ze względu na umocnienie złotego, co znacząco obniży koszty importu wielu towarów, a to powinno przełożyć się na spadki cen.
 
 
Ze względu na oczekiwany spadek inflacji istnieje mniejsze lub małe prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych przez RPP w 2010 roku. Zakładając utrzymanie się ożywienia gospodarczego na świecie w latach 2010-2012 w końcu wyższe ceny światowe przełożą się na wzrost cen w Polsce, a to z pewnością skłoni RPP do podniesienia stóp procentowych, ale być może dopiero w 2011 roku.
 
 
RYNEK SUROWCÓW
 
 
 Jeszcze w grudniu rynek surowców rósł mimo umacniającego się dolara wobec euro (spadek kursu EUR/USD), ale styczeń zakończył okres tej anomalii. W styczniu spadł zarówno kurs EUR/USD jak i ceny surowców. Indeks surowców –CRB- kończy miesiąc na minusie wynoszącym 6,28% i już dawno nie było miesiąca żeby indeks ten spadł, aż tak gwałtownie. Natomiast patrząc z drugiej strony, po tak udanym 2009 roku, rynkowi surowców należy się solidna korekta. Szczególnie, że np. miedź na koniec roku była na poziomach bardzo bliskich historycznym szczytom. A wiele surowców w 2009 roku urosło o ponad 100% na fali wzrostów na giełdach, wzrostowi kursu EUR/USD, a także dzięki niskim stopom procentowym i wzrostowi apetytu na ryzyko oraz dzięki gigantycznemu wzrostowi podaży pieniądza.
 
W styczniu największe spadki można było zaobserwować w cenach metali przemysłowych takich jak: cynk spadek o 19%, ołów spadek o 16,5% i miedź spadek o 9%.
 
Najlepiej w styczniu wypadły metale szlachetne, wśród nich pallad i platyna, które zyskały po 3%.
 
W krótkim terminie, możliwe jest odreagowanie spadków, które w przypadku wielu surowców były dosyć duże. Ale po tym odreagowaniu może przyjść druga fala spadkowa, szczególnie że wzrosty trwały od około roku, a spadki trwają dopiero od około miesiąca.
 
 
 
Patrząc w dłuższej perspektywie czasu, surowce i spółki surowcowe, mimo dużych wzrostów jakie miały miejsce w 2009 roku, mają szanse zyskiwać w kolejnych latach, choć z dużym prawdopodobieństwem nie w takiej skali jak w poprzednim roku. Należy się również spodziewać większej zmienności na tym rynku.
 
 
Surowce i spółki surowcowe mogą zyskiwać w wyniku, zarówno oczekiwanego przyspieszenia wzrostu gospodarczego, który powinien generować zwiększony popyt na surowce. A większy popyt to wyższe ceny. Dodatkowo wzrost gospodarczy połączony ze znaczącym wzrostem podaży pieniądza, z którym właśnie mamy do czynienia, powinien w przyszłości spowodować wzrost inflacji. Surowce często są traktowane jako ochrona przed inflacją. Poza tym, niskie stopy procentowe i dużo taniego pieniądza, który został wpompowany w rynek przez banki centralne wielu państw to również czynniki sprzyjające wzrostowi cen surowców (pod warunkiem, że nie będzie ograniczeń podaży pieniądza, a niestety w Chinach podejmowane są już kroki ograniczające podaż pieniądza). Inwestorzy przy tak niskich stopach procentowych będą szukać inwestycji o wyższych oczekiwanych stopach zwrotu i o wyższym ryzyku, a do takich inwestycji należą inwestycje w surowce. Poza tym rynek surowców jest znacznie skorelowany z dolarem. Gdy dolar słabnie ceny surowców zazwyczaj rosną, a gdy dolar się umacnia to surowce tanieją. Biorąc pod uwagę tak znaczący wzrost podaży dolarów na świecie, które są drukowane przez USA celem pobudzenia gospodarki, trudno spodziewać się, żeby dolar w najbliższym czasie zyskiwał na wartości, choć krótkoterminowo wzrost awersji do ryzyka i chęć realizacji pokaźnych zysków na wielu rynkach mogą umocnić dolara. Zagrożeń dla rynku surowców należy upatrywać również w planowanym stopniowym wycofywaniu się rządów z planów ożywienia gospodarczego.
 
12.02.2010; Piotr Lodkowski, analityk IDEA TFI

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
PODOBNE
PRZEGLĄD PRASY
ARTYKUŁY

najnowsze
najczęściej czytane
fundusze
giełda
waluty